Istotą przestępstwa przywłaszczenia jest rozporządzenie cudzą rzeczą ruchomą, tak jak swoją własnością, z wyłączeniem osoby uprawnionej. Zachowanie sprawcy musi mieć w tym przypadku charakter bezprawny i polega na włączeniu cudzej rzeczy do swojego majątku.
Skoro przepis mówi o tym, że przestępstwo przywłaszczenia dotyczy cudzej rzeczy ruchomej, to czy można w ogóle mówić o przywłaszczeniu majątku wspólnego przez jednego z małżonków❓
Odpowiedź na to pytanie jest twierdząca. Wbrew powszechnym opiniom, nie jest tak, że każdy z małżonków może dobrowolnie rozporządzać majątkiem nabytym w czasie małżeństwa i wspólności ustawowej małżeńskiej. Rozwiązanie to znajduje uzasadnienie. Często zdarza się przecież, że małżonkowie są skonfliktowani, oczekują latami na rozwiązanie przez Sąd małżeństwa, a w tym czasie sprzedają bez wiedzy i zgody współmałżonka składniki majątku wspólnego albo wypłacają z rachunku oszczędności po to, by następnie zużyć je na własne potrzeby.
Przepisy chronią więc małżonka, który na skutek działania współmałżonka, zostaje pozbawiony majątku dorobkowego.
Przyjęcie odpowiedzialności karnej za przywłaszczenie majątku dorobkowego przez małżonka jest jednak uzależnione od ustalenia, że małżonek uczynił to z zamiarem powiększenia swojego majątku kosztem majątku współmałżonka
(SN z dnia 3 kwietnia 2002 r., V KKN 275/00, SA w Szczecinie z dnia 15 marca 2018 r., II AKa 28/18). Chodzi tu o sytuację, kiedy dana rzecz zostaje „wyjęta” z majątku wspólnego, tak aby w przyszłości składnik ten nie był przedmiotem podziału, z pokrzywdzeniem małżonka i z jednoczesną korzyścią dla osoby, która samowolnie wyjęła tę rzecz z majątku wspólnego 💰
Wyjęcie rzeczy z majątku wspólnego, przy jednoczesnym uwzględnieniu tego składnika w podziale majątku, nie wypełnia znamion przestępstwa.
Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat, zapraszam do kontaktu.


